Parapetówkowe przekąski #1 Cake Pops

Mieszkamy razem z Bartłomiejem już prawie miesiąc, uznaliśmy zatem, że warto byłoby urządzić jakąś parapetówkę. Albo dwie: jedną dla rodziny, drugą dla znajomych. Albo trzy: jedną dla mojej rodziny, drugą dla rodziny Bartka, a trzecią dla znajomych. Albo milion, bo moja rodzina na jednej się nie zmieści XD

Tym sposobem, na parapetówkę No.2 wczoraj wpadli do nas wszyscy moi dziadkowie, a ja miałam w końcu okazję, by wypróbować modne ostatnimi czasy cake popsy. Wyszły jak na zdjęciach i pewnie dlatego dziadkowie uznali, że to dekoracja stołu. Tak zamiast kwiatków i świeczek. Zaczęli jeść dopiero kiedy zostali poinformowali, że to nie jest dekoracja, więc trochę zostało i mogłam im zrobić te zdjęcia XD I btw, jakby mi ktoś powiedział jak mam uzyskać ciepłe światło w pochmurny dzień, to byłabym bardzo wdzięczna 😉

Cake pops 4

Co do receptury, to jest to wariacja na temat przepisu z boskiego kotlet.tv, który znajdziecie tutaj: http://www.kotlet.tv/ciasto-na-cake-pops Wariacja, bo zanim zrobiłam ciacha dla dziadków, uznałam że należałoby je wypróbować. Próba nastąpiła w dwóch fazach: pierwsza na subiektywnej grupie dwuosobowej wykończonej znoszeniem mebli aka Bartłomiej&Dawid (a o perypetiach związanych ze znoszeniem mebli możesz poczytać tutaj: http://www.martynasterczewska.wordpress.com/2014/11/12/zycie-rodzinne-3-mezczyzna-i-rzeczy-do-przeniesienia), a druga na grupie czteroosobowej również średnio obiektywnej. Po tych próbach stwierdziłam, że:

1. Zamiast jednego serka najbardziej smakuje mi połączenie mascarpone i białego sera rozrobionego z jogurtem i cynamonem (i wcale nie dlatego, że został mi od naleśników! XD)

2. Wolę, żeby ciastka były bardziej wilgotne, więc dodaję podwójną ilość czekolady i łyżkę dżemu

3. Z braku oryginalnych cake popsowych patyczków, długie bambusowe wykałaczki są znacznie lepszym rozwiązaniem od słomek, bo trzymają się równie dobrze i ładniej wyglądają

4. Ciastka najłatwiej oblewa się czekoladą na krótko po wyjęciu z zamrażalnika, bo inaczej stoisz 5 minut i kręcisz tym patyczkiem, aż czekolada raczy choć trochę zastygnąć. A na zimnym zastyga niemal natychmiast XD

5. Biszkopty są lepsze od innych ciastek, bo łatwiej się kruszą, chyba że masz malakser, termomixer, czy coś w tym stylu. Wtedy używaj takich ciastek, jakie lubisz najbardziej 😉

6. Ubóstwiam kotlet.tv, ale okłamał mnie w kwestii czasu przygotowania – miała być godzina, a wyszły chyba ze 3 – choć głównie za sprawą czasochłonnego oblewania czekoladą i ozdabiania. Samą masę machniesz w 20 minut i to łącznie z ręcznym kruszeniem ciastek 😉

7. Jeśli nie masz podstawki pod cake pops, wystarczy nakłuć wykałaczką jakiekolwiek pudełko – trzymają się perfekcyjnie i nie zlepiają ze sobą, jak to ma miejsce w przypadku np. durszlaka

8. Żeby dalej nie zlepiały się, kiedy postawiłam je na stole nasypałam kaszy do dwóch słoików ozdobionych rafią. To takie dwa w jednym, bo trufelki fajnie wyglądają i nie wpadają na siebie 😉

Cake pops Cake pops2

Reklamy